Quady

Na pierwszy ogień moich nauk obsługi aparatu poszła wyprawa ze szwagrem nad Bug.

Trochę poszaleliśmy na quadzie, trochę porobiliśmy zdjęć. Popołudnie, jak popołudnie. Szkoda, że było tak szaro.

Czekam na oceny. Krytyka jest najbardziej motywująca:)

Enjoy

PS:Aby zobaczyć całe zdjęcie kliknij prawym i pokaż obrazek.

Za utrudnienia przepraszam, zmienię to jak najszybciej.


***************

Pierwszy boczek


***************

Co by tutaj wykombinować?


***************

Jedziemy nad wodę:)


***************

Bez kluczyka ani rusz


***************

Trzeba poszukać jakiejś kałuży


***************

Nie było trudno


***************

Trochę błota na poprawę cery


***************

Chyba mam coś w bucie


***************

Fotografowi błotem też się dostało


***************

Trzeba się trochę osuszyć


***************

Żona będzie miała co prać:)


***************

Jeszcze troszkę błota


***************

Tym razem chyba jakaś rybka się do buta dostała


***************

Tutaj zrobiło się już nieciekawie


***************

W spodniach było już pełno


***************

Na szczęście się udało


***************

Ale w koło jest wesoło


***************

To i ja sobie wsiadłem, a jak?:)

Ciężkie to cholerstwo do postawienia


***************

Widok na nasz wwy

I to by było na tyle.

Zapraszam ponownie

pozdrawiam

emks

~ - autor: djnawesele w dniu kwiecień 11, 2008.

Dodaj komentarz